Statystyki wskazują na znaczący wzrost liczby wydanych zwolnień lekarskich w ostatnich latach. Przyczyną są zaburzenia psychiczne, takie jak depresja, schizofrenia, nerwica, zaburzenia osobowości, reakcje na ciężki stres, a także problemy wynikające z nadużywania alkoholu i innych substancji psychoaktywnych. Z danych ZUS wynika, że w zeszłym roku w Polsce wydano przeszło 1,4 miliona takich zwolnień, co przełożyło się na 26 milionów dni zwolnień chorobowych. Dla porównania, w roku 2022 odnotowano 1,3 miliona zwolnień, które sumowały się do 23,8 miliona dni absencji.

Najczęstszymi przyczynami orzeczonych niezdolności do pracy są reakcje na ciężki stres, epizody depresyjne, jak również inne zaburzenia lękowe. Konkretnie, w roku 2023 lekarze wystawili blisko 477,6 tysiąca zwolnień z powodu reakcji na stres, 251,6 tysiąca związane z epizodami depresyjnymi oraz aż 246 tysiąca zaświadczeń z tytułu innych lęków.

Zaobserwowano również, że najwięcej e-ZLA z przyczyn psychicznych i behawioralnych przypadało na październik, z ponad 128 tysiącami. Marzec i wrzesień również odnotowały wysoką liczbę takich zwolnień, odpowiednio ponad 125 tysięcy i ponad 121 tysięcy, natomiast w lutym odnotowano najmniej – mniejszą liczbę niż 107 tysięcy. Regiony takie jak województwo mazowieckie, wielkopolskie i śląskie zarejestrowały odpowiednio prawie 210 tysięcy, niemal 180 tysięcy i blisko 170 tysięcy zwolnień.

Pod względem płci, więcej kobiet niż mężczyzn odnotowuje zwolnienia związane z zaburzeniami psychicznymi – w roku 2023 było to 875 tysięcy kobiet w porównaniu do 535 tysięcy mężczyzn.

Źródło: zdrowie.interia.pl

Kliknij by ocenić post
[Łącznie: 0 Średnia: 0]